7. Life Festiwal Oświęcim - fotoreportaż FAN FM - FAN FM w centrum wydarzeń Grupy RMF FAN FM
 
 
   



7. Life Festiwal Oświęcim - fotoreportaż FAN FM
W dniach 16-19 czerwca w Oświęcimiu odbyła się siódma edycja Life Festivalu, którego pomysłodawcą i Dyrektorem Artystycznym jest dziennikarz RMF FM, prowadzący program "POPlista Plus" Darek Maciborek.
W tym roku po raz pierwszy główne koncerty, odbywające się na Stadionie Miejskim w Oświęcimiu, zostały zorganizowane także w sobotę.

Za nami cztery piękne festiwalowe dni, z koncertem zespołu Queen z Adamem Lambertem na finał.
Pierwsze dwa dni to głównie wydarzenia towarzyszące Festiwalowi, m.in. widowisko"„ABBA - miłosna opowieść symfoniczna”, spektakl warszawskiego Och-Teatru "Maria Callas. Master Class", czy odsłonięcie muralu przez Tomasza Bagińskiego oraz koncerty w ramach Street Life na oświęcimskim Rynku.
Barwny mural ozdobił ścianę Urzędu Skarbowego, na którym znalazł się kadr ze słynnej "Katedry", będzie od teraz przypominać mieszkańcom o 7 edycji LFO.
Koncerty Street Life okazały się w tym roku absolutnym hitem, jak informują organizatorzy - frekwencyjnym i muzycznym. Wystąpili m.in. Piotr Rogucki, Kortez i Krzysztof Zalef Zalewski.
A to i tak był tylko wstęp do tego co miało wydarzyć się na Stadionie Miejskim w Oświęcimiu w sobotę i niedzielę.
Koncerty odbywały się od ok. godziny 16.00 do późnych godzin nocnych.
Nie można nie wspomnieć także o scenie Red Bulla, na której królowali, między występami gwiazd, w sobotę DJ Gromme, a w niedzielę DJ ADHD z Kasią Malendą.

Relacje do Faktów RMF FM przekazywali reporterzy RMF FM z Katowic: Anna Kropaczek w sobotę i niedzielę oraz Marcin Buczek w piątek. Wóz satelitarny, dzięki któremu słuchacze na bieżąco i na żywo dowiadywali się kto gra na scenie oraz jaka panuje atmosfera na Festivalu obsługiwał w sobotę Józef Polewka, a w niedzielę Kamil Młodawski.

Patronat medialny nad Life Festiwalem Oświęcim objęło m.in. Radio RMF FM oraz RMF Classic.

SOBOTA na LFO

Dużą scenę LFO otworzyła Dagny – młoda Norweżka, której popowo folkowe kompozycje wkrótce podbiją listy przebojów, a w sobotnie popołudnie zauroczyły publiczność.
Następnie na scenie pojawił się Che Sudaka, który zelektryzowali mieszanką punka, rocka i reggae.
Zanim na scenę wyszedł Mistrz Elton publiczność idealnie rozgrzał John Newman. Młody brytyjski artysta wyszedł na scenę w towarzystwie zespołu, dzięki któremu jego piosenki nabrały prawdziwie rockowego pazura i funkowej energii.
Poza zabawą i nieskrępowaną radością, w czasie koncertu znalazło się też miejsce na chwilę refleksji. John przyznał, że przed przyjazdem na teren festiwalu całym zespołem odwiedzili Muzeum Auschwitz - Birkenau. Było to dla nich niezwykle mocne i poruszające przeżycie.
Elton John to artysta, który wchodząc na scenę zaczarowuje ją od pierwszych dźwięków pierwszej piosenki. Kiedy usiadł do fortepianu i uśmiechnął się szeroko do fanów pod sceną, było wiadomo, że to będzie niezapomniana noc przebojów. Zaczął dynamicznie i bardzo imprezowo od rock n rollowych "The Bitch is Back" oraz "Bennie and the Jets". Pełnie swojego kunsztu pokazał w popisowym, długim wstępnie do utworu "Rocket Man". To co poderwało fanów najmocniej, to ponadczasowe hity – "Tiny Dancer", "Yellow Brick Road", czy "Don’t Let the Sun Goes Down On Me". Najwięcej osób tańczyło podczas "I’m Still Standing", a łza wzruszenia zakręciła się w niejednym oku podczas "Your Song" oraz zagranego już na bis "Candle in the Wind".
W tym dniu szczególne miejsce w programie otrzymał Dawid Podsiadło, który razem ze swoim zespołem na główną scenę festiwalu wyszedł na zakończenie dnia, po samym Eltonie Johnie. Bez żadnych kompleksów, z wielką wrażliwością i artyzmem udowodnił, że jest na naszej scenie absolutnym unikatem, który z powodzeniem może prezentować się na największych scenach międzynarodowych festiwali. Usłyszeliśmy kompozycje z oby dotychczasowych płyt artysty, w tym przyjęty najgoręcej jego ostatni przebój "W Dobrą stronę".




NIEDZIELA na LFO

Niedzielny zestaw artystów na Life Festival Oświęcim to była prawdziwa wielogatunkowa, wielokulturowa i wielopokoleniowa mieszanka.
Zaczęło się popołudniu od krótkiego, ale bardzo żywiołowego występu grupy Electric Pyramid, która na festiwal trafiła jako suport wybrany przez sam Queen.
Potem na scenę wkroczył laureat konkursu Life On Stage – Humam Ammari. Tyle melodii, ciepła, uśmiechu i słońca było w tych dźwiękach, że opinie były zgodne – to był dobry wybór i na ten występ bardzo sobie zasłużyli. Następnie na scenie zagościł raper Taco Hemingway, którego piosenki to jedyne w swoim rodzaju opowieści o współczesnej polskiej rzeczywistości. Mało kto opowiada historie tak, jak Taco. Fanów ucieszył jego najbardziej znany utwór "Następna Stacja".
Kolejnym wykonawcą był Jeremy?, o którym pewnie będzie głośno w naszym kraju. Jego muzykę dopiero poznajemy. Ninet Tayeb - surowe, gitarowe brzmienie, dużo przesterów, grunge’owa zadziorność, elementy lokalnego folku i pazur w głosie. Tak zaprezentowała się nam jedna z najważniejszych artystek rockowej sceny w Izraelu. Dała czadu, ale znalazła też moment na chwilę pięknej muzycznej refleksji. "Purple Rain" zagrane w hołdzie Prince’wi to był cover, na którym odcisnęła swoje własne piętno.
Perfect wciąż brzmi fantastycznie i był w stanie wypełnić swój występ na Life Festival Oświęcim doskonale zbilansowanym zestawem swoich najlepszych piosenek z różnych okresów twórczości, od "Idź precz" przez "Kołysankę dla nieznajomej" po "Odnawiam duszę". Na finał usłyszeliśmy mocny głos Grzegorza Markowskiego śpiewającego "Jeszcze nie umarłem". Przy perfekcyjnych przebojach bawiły się wszystkie festiwalowe pokolenia, całe rodziny.
"Podziękujmy Darkowi Maciborkowi, który stworzył ten festiwal od podstaw, za to co zrobił. Life Festival Oświęcim jest już ważny na muzycznej mapie Europy. A my dziękujemy, że możemy na nim zagrać" - tak mówił ze sceny Grzegorz Markowski.

Zobacz jak prowadzący Marek Rusinek zapowiada zespół Perfect.





FOTO: Krzysztof Leszczyński /FAN FM/

W wielkim finale 7. LFO przy dźwiękach rozpoczynającego koncert "One Vision" opadła wielka kurtyna ze znanym każdemu fanowi rocka logo grupy Queen. W tej samej chwili prawdziwy dreszcz emocji przeszył komplet publiczności zgromadzony pod sceną. Dźwięki dochodzące ze sceny brzmiały jak stary, dobry Queen - Brian May (gitara) i Roger Taylor (perkusja) i Adam Lambert (wokal).
Nawet ulewa, która rozpętała się już na początku koncertu nie była w stanie zatrzymać entuzjazmu zespołu i fanów.
Na długo nie zapomnimy, kiedy w połowie koncertu sam Brian May wykonał akustycznie jedną z najbardziej intymnych i przy okazji najpiękniejszych kompozycji Queen – "Love of My Life". "To dla Freddiego, to dla niego zaśpiewajmy te piosenkę" – tak ją zapowiedział zanim zabrzmiały pierwsze nuty. Kiedy śpiewał, do wykonania włączyła się publiczność, a wreszcie na telebimach zobaczyliśmy samego Freddiego, który także zaśpiewał kilka linijek tekstu. Wyjątkowa chwila, prawdziwy dowód na to, że najwięksi artyści żyją wiecznie dzięki swoim piosenkom. Wzruszające momenty mieszały się z radosną rock n rollową zabawą. "A Kind of Magic", "Crazy Little Thing Called Love", "Who Wants to Live Forever", czy "I Want to Break Free”, "Radio GaGa" to radiowe hity, których teksty razem z Adamem śpiewały wszystkie pokolenia fanów.
Na finał wieczoru Queen zostawiło największy kaliber swoich kompozycji. Zaczęło się od "Bohemian Rhapsody", w którym ponownie pojawił się ponownie na telebimie sam Freddie i po równo podzielili się z Adamem Lambertem obowiązkami wokalnymi. Kropką nad i tego wieczoru okazało się "We Are the Champions". Fani zrobili niespodziankę zespołowi wznosząc do góry biało czerwone flagi i dzięki temu stadion na oczach Queen pokrył się naszymi narodowymi barwy. Finał godny królewskiego koncertu.

Setlista Queen:
One Vision
Hammer to Fall
Seven Seas of Rhye
Stone Cold Crazy
Another One Bites the Dust
Fat Bottomed Girls
Play the Game
Killer Queen
Don't Stop Me Now
Somebody to Love
Love of My Life (Brian May + Freddie Mercury)
A Kind of Magic (Roger Taylor)
Under Pressure
Crazy Little Thing Called Love
I Want to Break Free
I Want It All
Who Wants to Live Forever
Lost Horizon (solo gitarowe Briana Maya)
Tie Your Mother Down
Bohemian Rhapsody
Radio Ga Ga

Bis:
We Will Rock You
We Are the Champions





FOTO: Mateusz Moskała oraz Konrad Kubuśka /LFO/

Koncerty poprowadził niezawodny przy takich wydarzeniach, znany z anteny RMF Maxxx - Marek Rusinek, który od samego początku prowadzi to wydarzenie.

Pozytywne emocje, wspaniała muzyczna uczta oraz idea przyświecająca festiwalowi czyni go wyjątkowym na tle innych wydarzeń muzycznych w Polsce.
Budowanie pokojowych relacji ponad granicami kulturowymi i państwowymi oraz walka z rasizmem i antysemityzmem to główne cele LFO.

W artykule wykorzystano materiały własne FAN FM oraz materiały Biura Prasowego LFO - lifefestiwal.pl.


  Hosted by STREFA.INTERIA.PL     Subskrypcja | Redakcja FAN FM | Napisz