Myslovitz - trasa koncertowa - FAN FM w centrum wydarzeń Grupy RMF FAN FM
 
 
   



Myslovitz - trasa koncertowa
trasa myslovitz

Jak zapewne wiecie (lub ewentualnie zobaczyliście powyżej) na trasie koncertowej zespołów Blenders i Myslovitz znalazł się także Olsztyn i Gdańsk. Redakcja FAN FM miała możliwość uczestniczyć w tej imprezie i chcielibyśmy podzielić się z Wami tym co zobaczyliśmy i usłyszeliśmy.

Olsztyński klub "Come in" oraz gdański "Parlament" były gospodarzami rockowych występów zespołów z Trójmiasta i Mysłowic Śląskich. Koncert zaczął się punktualnie o godzinie 19.00 (Olsztyn) i o 17.00 (Gdańsk). Na wstępie po szumnej zapowiedzi "konferansjera" i głównym motywie muzycznym z "Gwiezdnych Wojen" na scenie pojawili się Blendersi. Zostali przywitani brawami i trudnym do opisania dźwiękiem wydobywającym się z gardeł zgromadzonej na koncercie publiczności. Zaczęło się ... zabawa "ruszyła z kopyta", po tym jak pięciu pomorskich "przystojniaków" zagrało utwór "Czuję, że ja muszę ...". Grali dalej. Usłyszeć można było: "Biribomba", piosenkę o najmodniejszych fryzurach ;-), kultowy już ciągnik także "przejechał" po klubie. Niemal wszystkie utwory śpiewane były przez cała publikę. W krótkich przerwach miedzy utworami Nigel i koledzy bawili się ze "zgromadzeniem" np. w zabawę, która strona głośniej krzyczy ;-). Padało hasło lewa: i z jednej strony sali wydobywał się potęzny ryk, padało hasło prawa i z przeciwnej strony wydobywał się potęzny ryk. I tak kilka dobrych razy. Aż wreszcie Blendersi doszli do porozumienia i potęzny ryk miała wydać cała sala. Wydała ... i to był dopiero ryk ;-). Po tej historii czadowe granie trwało nadal. Ze sceny "popłynęło" m. in.: "Owca", "Ona jest tu", "Skosztuj mnie". Następnie była dedykacja dla perkusisty, który jak powiedzieli jego koledzy z zespołu "powinien już nie żyć" z powodu wysokiej temperatury. Publika i Blendersi po raz kolejny zaśpiewali razem.

Po jednym z utworów na scenie zrobiło się pusto, słychać było tylko jeden mocny gitarowy riff. Trwał on około 2 minuty. Po nim w okalających wszystkich ciemnościach, na scenie pojawił się ... zespół Blenders, w strojach odmiennych do tych w których występowali. Widać było jedynie czerwone, świecące obrysy ich ciał. Spod sceny słychać było tylko: wow, świetnie... Zaczęli ponownie grać. Tym razem usłyszeliśmy: m. in.:"Nitroglicerynę" i "Punkt G". Blendersi "rzucili" ze sceny, że są dumni z sąsiedztwa z takim miastem jak Olsztyn.

W tzw. przerwie technicznej rozlosowano sześć firmowych zegarków. Właścicielami tych cacek mogli zostać uczestnicy koncertu, którzy posiadali numery biletów identyczne jak te wylosowane przez "sierotkę". A co do wyborów sierotki to ... miała to być blondynka, rozmiar D (wiadomo gdzie) ... a była ... bo była ;-). Ale to nie miały być wybory miss tylko koncert ... i uwierzcie był koncert w 100%. W Gdańsku po kłopotach z wyborem olsztyńskiej sierotki oraz po protestach brunetek postanowiono, że sierotka powinna mieć włosy koloru rudego. I tak się też stało.

Po przerwie na scenie pojawił się Myslovitz. Nazwę tego zespołu po ujrzeniu Artura Rojka i jego kolegów wykrzyczały tysiące gardeł. Efekt ... piorunujący. Dodatkowej atrakcji występowi tej grupy dodawała niekonwencjonalna sceneria. Za plecami artystów znajdował się ekran, na którym wyświetlano teledyski lub zdjęcia odpowiadające konwencją śpiewanej piosence. Myslovitz zaśpiewali "przy współpracy" z publicznością około 20 utworów, m. in. "Acidland", "My", "Z rozmyślań przy śniadaniu", "Zwykły dzień", "Historia jednej znajomości". Piosence "To nie był film" towarzyszył filmik, na którym pokazane były oczy. W trakcie trwania utworu jakby na ekran spadały krople krwi. W końcowym efekcie cały ekran "zalany był" krwią. Czasami za plecami Myslovitz wyrastały też języki ognia. Zespół zagrał utwory ze wszystkich swoich płyt: "Myslovitz', "Sun Machine", "Z rozmyślań przy śniadaniu". Nie zabrakło oczywiście "Sprzedawców marzeń" i innych nagrań z ostatnie płyty. Publiczność śpiewała, skakała, tańczyła ... niektórzy byli jakby w transie. Na bis chłopcy z Myslovitz zaśpiewali m. in. "Peggy Brown".

W Gdańsku przed koncertem zespołu Myslovitz na scenie pojawił się jeszcze jeden zespół - dwuosobowy, po raz pierwszy na scenie! Tworzyli go "konferansjer" oraz jeden z techników Sceny FM z tzw. backline'u. Zaśpiewali tylko jeden utwór (stylizowany lekko na piesń ludową), a mimo to zebrali burzę gorących braw od publiczności. Można więc powiedzieć, że debiut był bardzo udany.

Po krótkiej przerwie potrzebnej na wymianę sprzętu na scenę wyskoczył zespół Myslovitz. Artur Rojek i spółka nie oszczędzali sił. Grali nieprzerwanie przez równo 2 godziny, w czasie których zaprezentowali wszystkie swoje utwory. Ponieważ był to ostatni koncert podczas trasy "Korova Milky Club Tour" artyści nie oszczędzali ani gardeł ani sprzętu - Artur Rojek tak zamaszyście wymiatał na gitarze, że zerwał strunę w jednej z nich, jednak technicy ze Sceny FM bardzo szybko, prawie niepostrzeżenie wymienili gitarę na nową. Publiczność nie chciała wypuścić artystów ze sceny. Gdy Myslovitz zszedł ze sceny po raz pierwszy na sali rozległa się ogromna wrzawa, zaczęło się skandowanie "My-slo-vitz, My-slo-vitz...". Chłopcy nie mieli wyjścia, musieli jeszcze raz pojawić się na scenę i tak rozpoczął się najdłuższy na całej trasie bis, podczas którego Artur Rojek zaśpiewał kolejne trzy piosenki. W czasie bisów jedną z piosenek zaśpiewał gitarzysta i klawiszowiec Myslovitz. Był to utwór "Pocztówka z lotniska" świetnie zaśpiewany przez debiutanta. Na koniec Artur Rojek podziękował wszystkim za wspaniałš zabawę, stwierdził także, że podczas koncertu zagrali wszystkie piosenki jakie dotychczas nagrali.

Wspamiałe nagłośnienie, oprawę graficzną i efekty świetlne zapewniała SCENA FM spółka Holdingu FM. Jej pracownicy byli jak zwykle profesjonalni i zgrani, a sprzęt był fantastycznie przygotowany.


Blendersi i Myslovitz
"Heble" rodem ze stack'a Sceny FM

Blendersi i Myslovitz
"Heble" z bliska tuż przed koncertem

Blendersi i Myslovitz
Blendersi w kosmicznych strojach

Blendersi i Myslovitz
Nigel kosmita ;-)

Blendersi i Myslovitz
Basista i gitarzysta Blenders

Blendersi i Myslovitz
Wokalista Blenders

Blendersi i Myslovitz
Gitarzysta Blenders

Blendersi i Myslovitz
Gitarzysta Blenders

Blendersi i Myslovitz
Artur Rojek wokalista Myslovitz

Blendersi i Myslovitz
Artur Rojek wokalista Myslovitz



Oto jak przebiegała jesienna trasa koncertowa Blenders i Myslovitz:


4.10 - Lublin
5.10 - Kraków
6.10 - Rzeszów
9.10 - Wrocław
10.10 - Poznań
12.10 - Katowice
13.10 - Łódź
16.10 - Warszawa
17.10 - Olsztyn
18.10 - Gdańsk


Janusz i Grzegorz Nałęcz
Fot. Janusz Nałęcz


  Hosted by STREFA.INTERIA.PL     Subskrypcja | Redakcja FAN FM | Napisz