Fakty - FAN FM w centrum wydarzeń Grupy RMF FAN FM
 
 
   



"Felietony" Małgorzaty Kościelniak - exclusive FAN FM
3 września 2005, 16:57
Wielkimi krokami zbilża się premiera książki Małgorzaty Kościelniak z RMF FM. Już w październiku 2005 roku, nakładem wydawnictwa Sonia Draga ukaże się zbiór felietonów redaktor Gosi. Postanowiliśmy dowiedzieć się u źródła więcej o tej publikacji. Małgorzata Kościelniak opowiedziała nam m.in o tym kiedy zaczęła pisać, dlaczego pisze właśnie felietony oraz gdzie się one początkowo ukazywały.

Grzegorz Nałęcz: Kiedy napisałaś Gosiu swój pierwszy felieton i o czym?
Gosia Kościelniak: Pierwszy felieton napisałam w...98 roku chyba. Tak. To był felieton "Szalik i świetlna plamka" o współczesnych poetach, wiośnie, zakochanych i pozorach, które odwracają naszą uwagę od naprawdę wrażliwych osób.

GN: Dlaczego wybrałaś akurat tę formę przekazu literackiego?
GK: Tak naprawdę to, żeby to była krótka forma, zostało ukształtowane przez potrzeby tygodnika, który stworzyliśmy. Nazywał się "Tygodnik Myśli - Reakcja". Był bardzo popularny. 30 000 nakładu realnego.
Powstał w Warszawie, najpierw redakcja była w maluchu (tak, fiat 126p, niebieski, zwany Blue Strielka), którym jeździł naczelny, mój przyjaciel Tomek Mazur. Potem przenieśliśmy redakcję do mojego pokoju w warszawskim mieszkaniu, a wreszcie mieliśmy redakcję z prawdziwego zdarzenia, piękną salę na Uniwersytecie Warszawskim, fax, telefony, komputery, dział promocji, reklamy. kolegia programowe i korektorkę. Jak sie zaczyna cos od pomysłu, od zera, to duza przyjemnosć jest w tym, jak to rośnie i rosnie... I ja byłam zastępcą naczelnego i tzw. Redaktor d/s ludzkich. I tak zostało.
Na pierwszej stronie był stały punkt, felieton Gosi Koscielniak. O życiu, ludziach. Do Reakcji pisali swietni dziennikarze, aktorzy, pisarze, a wszystkich nas łączyła po prostu przyjaźń. Potem pisałam jeszcze do kilku tutułow, ale nieregularnie

GN: Ile felietonów znajdzie się w książce - czy będą w niej tylko te, które znamy ze stron www.gosiakoscielniak.pl, czy też także nowe i nigdzie dotąd niepublikowane?
GK: Są też takie, których nie publikowałam. I takie, które są napisane specjalnie do ksiażki.
Będzie ich około 50.

GN: Który felieton najbardziej lubisz?
GK: Najbardziej lubie krótki felieton "Takie trochę umieranie". Zamknięty w małej formie żal i zdziwienie nad stygnieciem naszych marzeń, sił, planów, pragnień...

GN: Piszesz także wiersze, czy i one ujrzą kiedyś światło dzienne?
GK: Wiersze? Na razie nie myślę o wydaniu. Raczej dokończe powieść, być może wydam ją w tym samym wydawnictwie Sonia Draga.

GN: Czy będą jakieś spotkania promujące książkę?
GK: Oczywiście, że będą spotkania promujące ksiażkę. Tym zajmuje się wydawnictwo. Książka ma wyjśc tuż przed Targami Książki w Krakowie, w październiku.


FELIETONY - Małgorzata Kościelniak :
(informacje ze strony wydawnictwa Sonia Draga):

Każdy tekst tego tomiku zawiera nową, intrygującą, zapadającą w pamięć myśl. Z pozoru błahe i zwyczajne zdarzenia, jak wycieczka rowerowa, zakupy w sklepie czy rodzinne spotkanie stają się dla autorki punktem wyjścia rozważań na temat konstytutywnych kwestii dotyczących ludzkiego istnienia. W tych lekko, a zarazem kunsztownie napisanych felietonach Małgorzata Kościelniak pisze o przyjaźni, szaleństwach młodości, potrzebie bycia indywidualistą. Analizuje psychologię międzyludzkich relacji, rozważa paradoksy miłości, żongluje konwencjami i stereotypami. W tej intelektualnej i językowej grze okazuje się, iż muzyka nie tylko łagodzi obyczaje, ale również zagłusza wstydliwe „burczenie w kinach i teatrach”, zaś niepoukładane rzeczy w szafie stają się symptomem wkraczania w dorosłość. Ironia, groteska, parodia, poetyka absurdu, a nawet konwencja bajki stają się narzędziami opisu rzeczywistości, której obraz intryguje czytelnika niezwykłą pomysłowością, zaskakuje spójnością myślenia.

Autorka zbiera okruchy życia, odłamki rzeczywistości, pochyla się nad codziennością, by pod jej gruzami szukać „dziwności istnienia”. W tych wyśmienicie skonstruowanych, frapujących felietonach autorka tropi ślady autentycznej egzystencji. Pisze o potrzebie bycia sobą, bezustannym przekraczaniu barier własnego istnienia, nawet jeśli otacza nas głupota, sztuczność, przytłacza bezbarwna szarość dnia.

Dystans, subtelna ironia, świeże spojrzenie na rzeczywistość, naiwna, dziecięca radość życia sprawiają, iż zbiór ten bez cienia przesady zasługuje na miano felietonistycznego majstersztyku


O dokładnej dacie publikacji książki poinformujemy wkrótce na FAN FM.

Zapraszamy na oficjalną stronę Małgorzaty Kościelniak www.gosiakoscielniak.pl - FAN FM gorąco poleca!

Już niebawem Gosia Kościelniak ponownie nas zaskoczy - i nie będą to felietony, ani piosenki.... szczegóły już wkrótce - tylko na FAN FM!

Grzegorz Nałęcz, FAN FM


  Hosted by STREFA.INTERIA.PL     Subskrypcja | Redakcja FAN FM | Napisz