Fakty - FAN FM w centrum wydarzeń Grupy RMF FAN FM
 
 
   



Echa oscarowej gali - tylko na FAN FM
27 lutego 2008, 10:45 , aktualizacja 10:54
80. jubileuszowa ceremonia rozdania Oscarów - filmowych nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej już za nami. Zapraszamy na po oscarowe wspomnienia oraz na specjalny sobotni, porannny program do RMF Classic, w którym obszerny wywiad z Andrzejem Wajdą. A FAN FM sprawdził nastroje prowadzących oscarową noc w RMF FM.


Magda Miśka z RMF Classic i Michał Kowalewski - prowadzący nocny, oscarowy program w RMF FM

Gościnny występ był fantastycznym doświadczeniem. W RMF FM pracuje się równie emocjonująco, co w RMF Classic, ale ma się połowę mniej czasu na to, aby pozbierać myśli, ułożyć i wypowiedzieć. Pierwsze spotkanie na antenie z Michałem Kowalewskim zaskoczyło - w dosłownym tego słowa znaczeniu. Dobrze nam się pracowało i skutecznie. No i był to dla mnie zaszczyt móc z nim prowadzić ten program. Trochę się spieraliśmy, ale westchnęliśmy wspólnie, kiedy Wajda nie dostał Oscara za "Katyń".
pozdrawiam!
Magda Miśka


A Michał Kowalewski dodał:
Mogę tylko zaznaczyć, że po raz pierwszy spotkałem się z Magdą na antenie i było to bardzo miłe i kreatywne przeżycie.

Łukasz Wysocki korespondent RMF FM w Waszyngtonie, specjalny wysłannik do Los Angeles na 80. ceromonię rozdania Oscarów

Zdobywca Oskara- Jan Kaczmarek, powiedział mi kilka dni temu, że gdyby Polska była tak sprawnie zarządzana i organizowana jak ta gala, nasz kraj byłby światową potęgą! I miał rację. Zanim rozpoczęło się spotkanie nominowanych reżyserów z dziennikarzami i fotoreporterami, wyszła sympatyczna pani i szczegółowo wyjaśniła, którymi drzwiami wejdą filmowcy, gdzie staną, ile minut przeznaczonych jest na wspólne zdjęcia, ile na indywidualne, ale ile na wywiady. Wszystko wedle scenariusza, który jest ściśle przestrzegany. A jeżeli dziennikarze zatrzymują kogoś na dłużej, za jego plecami wyrasta tajemniczy pan z słuchawką w uchu i wydaje komendę: jeszcze dwa pytania, Ty i Ty!
A potem delikatnie zabiera rozmówcę sprzed kamer. Tak wygląda organizacja zwykłych, codziennych spotkań z dziennikarzami, więc wyobraźcie sobie jak musi być zorganizowana sama gala… O wielu rzeczach słyszałem wcześniej (na przykład grupa „statystów na sali”, która zajmuje miejsca osób wychodzących w czasie uroczystości. Nie ma być pustych krzeseł). O kilku dowiedziałem się teraz (spotkania instruktażowe dla nominowanych, obejmujące nawet zagadnienie: jak ułożyć sobie harmonogram zajęć w dniu ceremonii i jakich potraw lepiej nie jeść przed galą). I choć czasami to irytujące, że na wszystko mają odpowiednią „procedurę”, to perfekcyjne działanie Oskarowej maszyny robi wrażenie. Nie mniejsze, niż widok rozświetlonego Los Angeles nocą!
Łukasz Wysocki
( na kilku tysiącach metrów, gdzieś między Hollywood a Waszyngtonem.)


Na swoim blogu Bogdan Zalewski jeden z wpisów poświęcił m.in. analizie, dlaczego "Katyń" nie otrzymał Oscara

Przecież, gdyby przyznano Oscara naszemu filmowi, ruszyłaby na świecie potężna akcja promocyjna i informacyjna. Odbiorcy na świecie dowiedzieliby się nie tylko o hekatombie polskiej inteligencji w Związku Sowieckim, ujrzeliby też ścisłe związki mordu w Katyniu z aresztowaniem profesorów przez hitlerowców w Krakowie. Wajda błyskotliwie splata te dwa równoległe wątki: zaplanowaną zbrodnię NKWD oraz hitlerowską czystkę na Uniwersytecie Jagiellońskim zwaną Sonderaktion Krakau. Odbiorcy nie musieliby czytać prac historycznych, co wymaga świadomego wysiłku. Do ich świadomości popłynęłyby sugestywne, symboliczne obrazy Wajdy. Młodzi ludzie ujrzeliby na przykład wielką czerwoną gwiazdę (stalinowski pentagram, którym tak lubią przyozdabiać dzisiaj T-shirty) na lokomotywie ciągnącej więzienne wagony z tysiącami polskich oficerów na zaplanowaną z zimną krwią Zagładę. Może w końcu dotarłoby do nich, że ten symbol jest lewoskrętnym odpowiednikiem prawoskrętnej czarnej swastyki wpisanej w biały krąg- na innym czerwonym sztandarze? Może dałaby im do myślenia rozdzierająca serca Polaków scena targania biało-czerwonego sztandaru przez krasnoarmiejców. (Pas krwawej czerwieni zawisł potem z powrotem na budynku -jako znak zniewolenia, zbezczeszczone białe płótno posłużyło za onuce.) Dzieło Wajdy nie jest -moim zdaniem- kolejnym filmem historycznym, to tykająca bomba podłożona pod gmach polit-poprawnej propagandy na świecie. Być może, ktoś dosłyszał, co tyka w "Katyniu" i dlatego zdecydował o nietykaniu Katynia.

Zachęcamy do zapoznania się całym wpisem na blogu Bogdana Zalewskiego.
Znajdziecie go pod adresem:
http://www.rmf.fm/blogi/?uid=15&y=2008&m=2&d=26

Na koniec komentarz do wyników reportera FAN FM - Mariusza Kunickiego

W tym roku po raz 80. odbyła się Gala rozdania Oscarów i mimo tego jubileuszu kolejny raz publiczna telewizja dała popis bezmyślności. Mimo tego, że w kategorii film nieanglojęzyczny nominowany był ''Katyń'' Andrzeja Wajdy, którego współproducentem była właśnie Telewizja Polska nie było w niej transmisji. Poza tym, nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej okazały się zaskoczeniem i mimo tego, że było dosyć sporo pewniaków to wyniki zaskoczyły naprawdę wielu fanów filmu. Dla mnie wielkim zaskoczeniem był Oscar w kategorii najlepszy film dla ''To nie jest kraj dla starych ludzi ''. Niestety dużo z tych filmów wchodzi do polskich kin z opóźnieniem i pomimo, że są dobre nie mamy możliwości ich obejrzeć i ocenić przed samą Galą. Według mnie osób, które film już widzieli uważam ze Oscar powinien otrzymać film ''Michael Clayton'' który był nominowany w 7 kategoriach, w tym w najważniejszej - najlepszy film. Ten obraz uważam za największego tegorocznego przegranego. Nasze polskie pewniaki też okazały się nie do końca pewniakami i o ile pewniak w postaci Oscara dla Janusza Kamińskiego i jego brak może być zaskoczeniem o tyle, moim zdaniem, Oscar dla "Katynia" od samego początku nominacji był bardzo kontrowersyjny. Kwestią z której sie należy cieszyć to oscarowy "Piotruś i wilk" łódzkiego Se-Ma-Fora i to jest nasz tegoroczny sukces.

Na zakończenie chciałbym wszystkich zaprosić do posłuchania pełnej rozmowy Bronisława Maja z Andrzejem Wajdą, który zdradził kulisy swoich nowych projektów, nad którymi dopiero zamierza rozpocząć pracę. Będziemy mieli okazję poznać mniej znane epizody z jego kariery. Pojawią się też wspomina o wielkiej fascynacji reżysera teatrem japońskim. Rozmowa z Andrzejem Wajdą , której fragmenty pojawiły się w oscarową noc w RMF FM oraz w po oscarowym poranku w RMF Classic już 1 marca, w sobotę, po godzinie 9-tej rano. Zapraszamy do słuchania; "RMF Classic - inspirujące".

Krzysztof Leszczyński, FAN FM


  Hosted by STREFA.INTERIA.PL     Subskrypcja | Redakcja FAN FM | Napisz