Fakty - FAN FM w centrum wydarzeń Grupy RMF FAN FM
 
 
   



Konrad Piasecki: Wszystkie tajemnice porannego wywiadu
3 sierpnia 2014, 17:00 , aktualizacja 17:02
Urok, ale i przekleństwo prowadzonego na żywo wywiadu radiowego polega na jego nieprzewidywalności. To jedna z niewielu form medialnych, której ostateczny kształt zależy nie tylko od dziennikarza - pisze Konrad Piasecki w miesięczniku Press.

 Konrad Piasecki
fot. Piotr Król/Press
Wywiad radiowy, a dokładnie dość krótki, poranny, codzienny, polityczny wywiad radiowy, to format, który rządzi się własnymi prawami i powinnościami. Są takie jego elementy, które ekumenicznie i ponad podziałami wszystkie rozgłośnie uznały za jazdę obowiązkową, są takie, które każda ze stacji i każdy prowadzący ustalają sobie samodzielnie. (...)

Urok, ale i przekleństwo prowadzonego na żywo wywiadu radiowego (a i telewizyjnego) polega na jego sporej nieprzewidywalności wynikającej z tego, że jest to właściwie jedyna, a przynajmniej jedna z niewielu form medialnych, której ostateczny kształt zależy nie tylko od dziennikarza. Wszystkie inne dają czas do namysłu, rozważenia, podreperowania, dopytania, a ostatecznie – wyrzucenia do kosza i rezygnacji z publikacji. Robiąc wywiad taki jak mój, człowiek musi polegać na własnym przygotowaniu, refleksie, formie, no i przede wszystkim na gościu. A wszystko, co wydarzy się w ciągu tych kilku czy kilkunastu minut, ogląda światło dzienne w skali jeden do jednego. Stąd duża część sukcesu – albo klęski – rozmowy bierze się z tego, kogo do niej zapraszamy. (...)

Często mówię, że z rozmową radiową jest jak ze skarbonką – ile do niej włożę, tyle z niej wyjmę. To co wkładam, to – poza, oby jak najlepszym, gościem – pomysł, przemyślenia, ciężka praca wydawcy napełniającego mnie wiedzą i inspiracjami, opracowanie scenariusza i forma, w jakiej wejdę do studia. Na to wszystko składają się też lata doświadczenia, wydeptywania sejmowych i różnych innych politycznych korytarzy, przeprowadzenia dziesiątek tysięcy mniej i bardziej oficjalnych rozmów, rutyny – w dobrym słowa tego znaczeniu, lektur – od codziennej prasy po beletrystykę i dzieła naukowe. (...)

Tekst pochodzi z miesięcznika Press (nr 5/2014), a cały materiał do przeczytania znajduje się TUTAJ.

Dawid Siwek, FAN FM; press.pl


  Hosted by STREFA.INTERIA.PL     Subskrypcja | Redakcja FAN FM | Napisz