FAN FM w centrum wydarzeń Grupy RMF FAN FM
 
 
   





Jan Mikruta i Przemysław Marzec "Bagdad. 67 dni"

21 lutego
Na granicy jordańsko-irackiej nie można nie zauważyć pomnika Saddama Husajna. Wódz dosiada przedstawionego w biegu konia, szarżuje z wyciągniętą przed siebie szablą. Pierwszy krok na irackiej ziemi. Celnicy pytają, skąd jesteśmy.
-Bolanda? Tak, byłem - rzuca jeden z nich z uśmiechem i z tym samym uśmiechem na twarzy każe opróżniać bagaże. Interesują ich sprzęt, anteny satelitarne, komputery, aparaty. Wręczają nam sporządzoną przez siebie listę. Teraz kolejny budynek. Urzędnik ogląda listę i pyta o pismo z ambasady irackiej w Warszawie.
-Nie macie? To jest problem, nie możecie wwieść sprzętu. Musicie zawrócić - poucza nas...
Konsternacja. Przecież zawrócić nie możemy, bo oznacza to utratę wiz. Wiz, na które czekaliśmy ponad siedem miesięcy. Pomaga nam kierowca, Jordańczyk, który granicę przekracza wielokrotnie w ciągu tygodnia.
Urzędnik przymyka oko, gdy do jego kieszeni trafiają dolary. Bakszysz to przecież zupełnie normalna rzecz.
-Ale macie jeszcze kamizelki kuloodporne i maski przeciwgazowe. Tego nie możecie przewieść.
Próbujemy negocjować, ale bezskutecznie.
-Jeżeli Amerykanie nas zaatakują i użyją broni chemicznej, nasz rząd da wam maski, nie bójcie się - oto pierwsze spotkanie z iracką rzeczywistością. Plombuje plecaki ze sprzętem, a my jeszcze przez dwie godziny pielgrzymujemy od urzędnika do urzędnika. Z kompletem dokumentów możemy wreszcie ruszać.
-Witamy w Iraku - rzuca nam pogranicznik..
Do Bagdadu pięćset pięćdziesiąt kilometrów autostradą przez kamienistą pustynię. Pusto aż po horyzont, widać tylko tumany kurzu wzniecane przez wiatr. Krajobraz urozmaicają niewielkie wzgórza. Zachodzące słońce ożywia barwy, nadaje im pastelowe odcienie. Zasypiamy w pędzącym sto siedemdziesiąt kilometrów na godzinę potężnym samochodzie terenowym. Budzi nas iracka policja na rogatkach Bagdadu.
Stolica Jordanii, położona na wzgórzach, ze swą lichą i monotonną zabudową kilkupiętrowych, pudełkowatych domów przypomina miasta Autonomii Palestyńskiej. Bagdad pełen monumentalnych budowli, szerokich alei i palmowych gajów przytłacza wielkością.


Fragment książki "Bagdad. 67 dni" Jana Mikruty i Przemysława Marca


  Hosted by STREFA.INTERIA.PL     Subskrypcja | Redakcja FAN FM | Napisz